O mnie

Moje zdjęcie

Moim celem jest podniesienie świadomości w społeczeństwie w temacie przemocy. Nikt nie rodzi się przemocowy tylko się takim staje. Przemoc nie ma płci i twierdzenie, że kobiety są tylko ofiarami w związkach partnerskich jest karygodnym kłamstwem. 
W związkach partnerskich przemoc nie ma płci, kobiety są tak samo przemocowe jak mężczyźni. Kobiety używają przedmiotów kiedy stosują przemoc fizyczną. Co jest groźniejsze dla kobiety? Silne uderzenie męską ręką? Czy uderzenie ciężkim kryształowym wazonem? Kobiety używają właśnie wazonów i innych ciężkich i niebezpiecznych narzędzi. 

Z badań wynika, że matki stosują częściej przemoc wobec dzieci niż ojcowie. Dzieci doznają przemocy w żłobkach, przedszkolach i szkołach, gdzie pracują tylko kobiety. 

czwartek, 29 sierpnia 2013

Chora polityka prorodzinna w naszym i nie tylko naszym kraju.

Nawołuje się ludzi do rodzenia dzieci w kraju, w którym dzieci doznają przemocy fizycznej, psychicznej, werbalnej i są wykorzystywane seksualnie przez ojców i matki.

A prawdziwe oblicze rodziny jest takie, że "ciepło domowego ogniska często miewa piekielną temperaturę".

Dzieciom już narodzonym nie potrafi Państwo zagwarantować dzieciństwa wolnego od przemocy i posiadania 2 rodziców emocjonalnie dojrzałych a nawołuje dorosłych do rodzenia dzieci i powiększania rodziny  – czy to nie jest chore i nielogiczne?

Czy nie należałoby najpierw rozwiązać problemu przemocy wobec dzieci i biedy; wyedukować rodziców i przygotować ich do tego najtrudniejszego zawodu choć trochę?

Martwimy się o dzieci wykorzystywane w Afryce a czy nie należałoby najpierw zająć się własnymi?

Kościół walczy z biedą  w jakiej żyją dzieci w Afryce a co z biedą dzieci w naszym kraju?

Co za hipokryzja ten cały laicki i kościelny  altruizm!

Zdrowa polityka prorodzinna to taka, która na pierwszym miejscu stawia dzieci i ich potrzeby a nie dorosłych i ich egoistyczne i chore potrzeby.

Dorośli martwią się na zapas, kto ich utrzyma na stare lata.
A ja  pytam się, czy my w XXI wieku, gdzie wszystko jest tak już zautomatyzowane, musimy tak „chapać”, tyle konsumować, że od „przeżarcia” potem musimy do lekarzy i szpitali latać i leczyć się przez długie lata ? albo pracować coraz więcej, żeby produkować więcej a potem to wszystko konsumować na siłę?

Zwiększamy tępo życia zamiast je spowalniać, mniej pracować, więcej wypoczywać, przebywać z rodziną a przede wszystkim więcej czasu spędzać z dziećmi! a nie produkować i produkować i spędzać całe życie w pracy albo na służobych wyjazdach.

Dosyć jest już nas na tym chorym świecie, a nawet za dużo nie „ogarniamy” już tego wszystkiego i czas przeorganizować system pro-rodzinny logicznie i zdrowo!

Logiczna i zdrowa polityka pro-rodzinna to taka, która:
  1. Zachęca do nierodzenia dzieci przez najbliższe lata - czytaj
  2. Zwalnia lub obniża bardzo podatki albo daje wysokie nagrody tym, którzy dzieci nie mają.
  3. Obciąża wysokimi podatkami lub wysokimi karami tych, którzy decydują się na dzieci
  4. Rodziny posiadające już dzieci edukuje, dostarcza im wiedzę i wspiera, żeby były w stanie zapewnić godne i wolne od przemocy życie tym dzieciom.
  5. Inwestuje w rodziny już istniejące, żeby je uzdrowić, żeby społeczeństwo całe psychicznie stało się zdrowsze.
  6. Likwiduje przedszkola i żłobki – dzieci potrzebują rodziców a nie przedszkoli i żłobków, żeby zaspokoić swój egocentryzm dziecięcy!
  7. Dzieci mają coś takiego co nazywa się mózg.
  8. Szkoły muszą być takie - czytaj
  9. A homoseksualiśći, kórych uważa się za nieodpowiednich do pełnienia roli rodziców, mogą okazać się bardziej odpowiedni niż rodzice hetero.