niedziela, 21 lipca 2013

Drobna kobieta.

..."Do specjalistów zgłaszają się osoby, w których historie trudno wprost uwierzyć. Drobna kobietka i wysoki, silny mężczyzna. Do tego szef bardzo dużej firmy. Doskonale radzący sobie w pracy, w domu kompletnie zdominowany. Nieszanowany przez dziecko, bity przez żonę. Po pomoc zgłosił się z 11 obdukcjami w dłoni..."

źródło

List otwarty do wszystkich rządzących i organizacji zajmujących się walką z przemocą wobec dzieci.

Czytamy wyniki ostatnich badań, przeprowadzonych w Polsce i co okazuje się, że 71% dzieci w naszym cywilizowanym kraju doznaje przemocy ze strony najbliższych! http://wiadomosci.wp.pl/
  • Jaki przykład, my dorośli dajemy dzieciom?
  • Jakie mamy prawo, żeby dzieci i młodzież krytykować za przemoc?
  • Jak długo będziemy jeszcze udawać, że robimy coś dla dobra dzieci?
  • Jak długo jeszcze będziemy kłamać, że kochamy dzieci?
  • Jak długo chcemy pozostać nieświadomi?
  • Jak długo jeszcze będziemy, chronić rodzica,żeby ten przez przypadek nie poczuł się winny, a będziemy rujnować dzieciom ich życie ich psychikę!?
Jak długo jeszcze będziemy rozpowszechniać wiedzę, takich sław światowych jak Leon Eisenberg, który w swoim ostatnim,przed śmiercią, wywiadzie taką prawdę ogłosił: “ADHD is a prime example of afictitious disease.” [ADHD to pierwszy przykład fikcyjnej choroby]To są słowa “scientific father of ADHD(Attention Deficit Hyperactivity Disorder)”. Wymyślił ADHD, on chronił rodzica i wspierał przemysł farmaceutyczny!
  • Kiedy specjaliści przestaną kłamać?
  • Kiedy zaczniemy stereotypy obalać? 
  • Te o rodzinie, że jest bezpieczna i te o przemocy, że ma płeć męską?

Kiedy wy wszyscy rządzący, organizacje i fundacje i specjaliści z tytułami zaczniecie wreszcie działać i chronić od przemocy domowej i firm farmaceutycznych dzieci?

Kiedy zaczniecie wreszcie masowo dostarczać wiedzę rodzicom i ich edukować?

Ja jako osoba świadoma tego pełnego przemocy wobec dzieci kraju! uważam, że moim obywatelskim obowiązkiem, jako osby dorosłej i świadomej jak to błędne koło przemocy cały czas od wieków się toczy,mówić i pisać do Was wszystkich ostro i stanowczo! 

Tylko masowe podnoszenie świadomości społeczeństwa, poprzez dostarczenie wiedzy przyszłym i obecnym rodzicom oraz wszystkim dorosłym obywatelom i specjalistom, może coś w tym naszym kraju ,pełnym przemocy wobec dzieci, coś na lepsze zmienić.

Dobra i skuteczna koordynacja rozpowszechniania i dostarczania wiedzy o przemocy i skutkach jej stosowania do wszystkich rodziców i dorosłych obywateli, przez wszystkie te instytucje rządowe,organizacje i fundacje jest pilnie potrzebna dla dobra dzieci.

Ja jako osoba świadoma tego jak to błędne koło przemocy się od wieków toczy odpowiadam na apel tej organizacji: „BĄDŹ ZMIANĄ, KTÓREJ PRAGNIESZ W ŚWIECIE! MOŻESZ ZATRZYMAĆ PRZEMOC!... PRZEKAŻ 1% zPIT-u” - że chcę być tą zmianą i pragnę tej zmiany najpierw w naszym kraju a potem na całym świecie!
  • Ja mamy pomysły, tanie i skuteczne i szybkie w realizacji!
  • Ja już Wam wszystkim wierzyć dalej nie mogę!
Udowodniliście przez te wszystkie lata i nadal udowadniacie, że brak Wam wiedzy lub jej z premedytacją zaprzeczacie!

Utrwalacie stereotypy zamiast je obalać o kobietach i mężczyznach, ojcach i matkach, że przemoc domowa ma płeć męską, że ofiarami są tylko kobiety, że tylko ojciec może być sprawcą przemocy w rodzinie, że dziecko może widzieć tylko jak tata bije mamę i dzieci a nie jak mama wałkiem od ciasta albo patelnią wielką okłada tatę lub bije dziecko!

My kobiety i mężczyźni świadomi tego błędnego koła przemocy, co od wieków się w naszych społeczeństwach toczy, żądamy prawdy o tym, że przemoc nie ma płci i mówimy STOP kłamstwom i utrwalaniu stereotypów, że przemoc ma płeć męską i chcemy takich świadomych specjalistów od przemocy jak świadomi jesteśmy my!

Ja jako osoba świadoma tego błędnego koła przemocy i tego, że przemoc nie ma płci, chcę takiej instytucji np. Koordynatora i Adwokata Dzieci, który będzie prawdziwym specjalistą od przemocy to znaczy taki; który jest świadomy, że:
  •  błędne koło przemocy toczy się i należy je przerwać;
  •  przemoc nie ma płci
  •  nie będzie on chronił sprawcy przemocy ani matki ani ojca, ani personelu płci żeńskiej w żłobku, przedszkolu czy szkole.
Ja jako osoba świadoma,wiem, że przerwanie błędnego koła przemocy wobec dzieci spowoduje, że przemoc wobec kobiet, mężczyzn i zwierząt automatycznie zniknie!

Koordynator i Adwokat Dzieci nie zastanawia się już skąd bierze się przemoc, on wie gdzie tkwi źródło przemocy, w rodzinie, i tam kieruje całą swoją uwagę i działania a nie na sąsiadów i przypadkowych przechodniów!

On nie oskarża za całe zło w naszym kraju i na świecie tylko mężczyzn!

piątek, 19 lipca 2013

Czego szukamy u naszego partnera/partnerki ?

Polecam zgłębienie tematu, rozpowszechnianie tej wiedzy i innego spojrzenia na przemoc, na ofiary przemocy, na siebie samych i partnerów.
..."NICZEGO OD CIEBIE NIE CHCĘ – DAJ MI WSZYSTKO
Tak często w dzieciństwie doznawałaś zawodu z powodu niespełnionych oczekiwań, że teraz żyjesz bez pragnień. Wypierasz je, chroniąc się przed kolejnym rozczarowaniem. Nie pozwalasz sobie na chcenie, a jednak pokłady niespełnienia domagają się spełnienia. Ta straszna pułapka pęta twojego partnera siecią niewyrażonych przez ciebie życzeń. Wygląda na to, że chcesz, aby twój mężczyzna zrekompensował ci brak miłości, czułości, zainteresowania, czasu i wszystkich innych aspektów, których nie zrealizował rodzic. Nieświadomie obarczasz partnera sporym ciężarem. Problem polega na tym, że on najczęściej o niczym nie wie. Ale to też nie byłby wielki ambaras. Największy problem polega na tym, że ty o tym nie wiesz.Świadomie prezentujesz się, jako kobieta niezależna, której nie zależy. Podczas gdy zraniona część w tobie krzyczy: Potrzebuję miłości! Potrzebuję, żebyś mnie docenił, dowartościował, zobaczył, jaka jestem wspaniała! Chcę żebyś mnie poznał, żebyś pokazał jak ci na mnie zależy i to w taki sposób, w jaki tego oczekuję. Chcę żebyś mnie znał lepiej ode mnie samej. I traktował lepiej niż sama siebie traktuję. Nie okazywano mi zbytnio miłości, więc teraz ty musisz nadrobić braki. Nie powiem ci jak. Musisz się domyślić, czytać w moich myślach, w mojej duszy.Partner się nie domyśla. Tracisz w niego wiarę, tracisz wiarę w sens waszego związku. Podczas gdy nie o związek tu chodzi. Tu chodzi o twoje zranione dzieciństwo. Liczne zawody, rozczarowania. Teraz partner musi to odpokutować. Czy musi?..."
...." Okazuje się, że poszukujemy osoby, której dominujące cechy charakteru są podobne do cech osób, które nas wychowały.To, co spotkało nas w dzieciństwie – jest znane staremu mózgowi, a w związku z tym, że dla niego nie istnieje przeszłość– traktuje nasze dzieciństwo jak matrycę, do której się odwołuje.Czyli niejako pomylił naszego partnera z rodzicem I nie zrobił nam tego na złość Kierował się potrzebą uleczenia krzywd i urazów, jakie doznaliśmy w dzieciństwie! ....."

Toksyczne matki.



To tylko jeden przykład a ilu synów było tak albo podobnie traktowanych przez swoje matki? 
A społeczeństwu wmawia się i wysyła błędne komunikaty, że mężczyźni rodzą się już tacy źli, że agresję mają w genach i że wysoki poziom testosteronu sprawia, że z natury są bardziej agresywni od kobiet.


To nie tylko dla dobra mężczyzn  ale przede wszystkim dla dobra i ochrony tych biednych i bezbronnych dzieci trzeba coś zrobić, żeby społeczeństwo stało się świadome, że nierespektowane i wychowywane przemocą dzieci w dorosłości powielają zachowania takich matek.
..."Zazwyczaj nie myślimy, że to kobieta dyryguje przemocą w rodzinie" - mówi Constance w jednym z wywiadów. I dodaje: "Musimy zdać sobie sprawę z tego, że matki mogą być tak samo agresywne jak mężczyźni"...
..." Bo synowie zastępują czasem polskim kobietom partnera i przyjaciela. Relacja matki z synem często jest zaburzona, bo ona ma oczekiwania, jakie stawia się partnerowi życiowemu a on stara się zadowolić matkę i im sprostać. Jest na każde wezwanie histeryzującej rodzicielki, zaniedbuje potrzeby swojej partnerki czy rodziny, bo mama oczekuje wyłącznej uwagi, ma nieustanne prośby i problemy, nie umie żyć swoim życiem, nie ingerując w związek potomka. - Chciałabym, żeby jakaś kobieta podziękowała mi kiedyś za to jak wychowałam syna. Bo ja o matce mego męża powiedzieć tego nie mogę - stwierdza 38-letnia Beata, mama dwunastolatka z Warszawy. Ma dosyć toksycznej dla ich rodziny relacji męża i teściowej. - Ciągle traktowany jest jak mały chłopczyk. Do niedawna matka domagała się aby relacjonował jej każdy nasz krok, meldował ile wydał na zakupy, gdzie planuje wakacje i z czym idzie do lekarza. Gdy zachorował na grypę wpadła bez zapowiedzi by mu gotować rosołek i okryć pierzyną, bo "ma drgawki gorączkowe i prawie majaczy". Myślałam, że śnię, bo facet ma prawie 40 lat - opowiada kobieta..."

Kto przygotowuje kobiety do bycia ofiarami w dorosłości?

Cały czas oskarżamy bezmyślnie tylko mężczyz o przemoc. Patrzymy na problem przemocy 'wyrywkowo" a nie całościowo. Jesteśmy skupieni cały czas tylko na przemocy mężczyzn wobec kobiet. Przemoc płci żeńskiej zupełnie nas nie interesuje; nie interesuje nas również to dlaczego człowiek ma potrzebę krzywdzenia drugiego niewinnego dorosłego człowieka. 

Ile pieniędzy wyrzuconych w błoto, ile zakłamania, ignorancji, braku świadomości, jakie interesy kryły się i nadal kryją się za tym nagłaśnianiem nieprawdy o mężczyznach.

Jaka niesprawiedliwość w oskarżaniu za wszystko mężczyzn, jakie wielkie szkody wyrządza to dzieciom, którym nie wierzy się, że w rękach matki lub innych kobiet nie zawsze mogą czuć się bezpieczne.

Jeżeli rzeczywiście zależy nam na wyeliminowaniu przemocy w naszych polskich domach, to należy zaakceptować prawdę o kobietach i fakt,  że przemoc nie ma płci, że żaden mężczyzna nie rodzi się przemocowy tylko się taki staje, bo sam kiedyś był ofiarą a jego partnerka została wychowana na ofiarę.

...."W opinii Jolanty Zmarzlik, terapeutki i dyrektorki ds. klinicznych FDN, doświadczanie przemocy w rodzinie skutkuje przyjmowaniem postawy ofiary.........
Są to dzieci, u których poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa i możliwości sprawczych zostały tak zrujnowane w domach rodzinnych, że nie potrafią obronić własnych granic i stanąć naprzeciw wyzwaniom. Są uległe i podporządkowane narzucającej się rzeczywistości..........
przyjmują pozycję ofiary, osoby, która da sobą pomiatać, da się wykorzystywać. ...... mówiła Jolanta Zmarzlik, podczas konferencji, na której zaprezentowano wyniki badań FDN.
Taka postawa może być zarówno efektem domowej przemocy fizycznej, jak i psychicznej, niekiedy również przy najlepszych intencjach opiekunów. Jak twierdzi Jolanta Zmarzlik, pewnego rodzaju przemocą może być też nadopiekuńczość rodziców. - Zniewalają dziecko, wytwarzają w nim postawę uległą, bierną, niezaradną, nic nie znaczącą bez opiekunów - najczęściej niestety robią to matki..."


Prawdziwe oblicze polskiej rodziny - z takich rodzin wyszliśmy i takie przemocowe i chore społeczeństwo w związku z tym mamy. 

czwartek, 18 lipca 2013

Tajemnice kobiet.

..."Inny, brytyjski genetyk, prof. Mark A. Bellis z John Moores University w Liverpool, opublikował w “Journal of Epidemiology and Community Health”, wyniki swoich badań również dotyczących tzw. kukułczych dzieci. Wg profesora, co trzeci rozwodnik (ponad 30 %), podczas rozwodu dowiaduje, że został oszukany przez żonę i wychowuje nie swoje dziecko. Te wyniki zostały uzyskane po opracowaniu danych z dwudziestu naukowych prac z całego świata, próbujących ustalić liczbę sfałszowanych ojców od 1950 roku" ...

Choroby psychiczne a przemoc doświadczona w dzieciństwie.


..."W San Diego w USA przeprowadzono ankietę, w której wzięło udział 17 000 ludzi w wieku około 57 lat. Pytano ich o to, jak oceniają swoje dzieciństwo i na co w swoim życiu chorowali. Okazało się, że ludzie maltretowani w dzieciństwie o wiele częściej zapadali na ciężkie choroby niż ci, którzy jako dzieci nie byli bici ani krzywdzeni w inny sposób. Ci ostatni jako ludzie dorośli prawie w ogóle nie chorowali. Tytuł krótkiego artykułu na ten temat brzmiał: Jak przemienić złoto w ołów. Autor przesłał mi ten artykuł z następującym komentarzem: wyniki badań są jednoznaczne, bardzo wymowne, ale utajnione.
Dlaczego utajnione? Ponieważ nie można było ich opublikować, nie oskarżając tym samym rodziców, a to jest w naszym społeczeństwie ciągle jeszcze zabronione. Obecnie specjaliści w coraz większym stopniu skłonni są twierdzić, że choroby psychiczne ludzi dorosłych uwarunkowane są genetycznie, nie zaś spowodowane na przykład konkretnymi doświadczeniami urazowymi lub błędami wychowawczymi rodziców w dzieciństwie. Także niezmiernie interesujące wyniki badań nad dzieciństwem schizofreników z lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku nie zostały do dnia dzisiejszego udostępnione opinii publicznej, a jedynie opublikowane w czasopismach fachowych. Wspierana przez fundamentalizm wiara w nieograniczoną moc genetyki nadal triumfuje.
W Wielkiej Brytanii problemem tym zajmował się bardzo znany psycholog kliniczny Oliver James, który przedstawił go w swojej książce “They F*** You Up”. Publikacja ta, ogólne rzecz biorąc, wywołuje mieszane uczucia, ponieważ można odnieść wrażenie, że autor sam się przestraszył konsekwencji własnych odkryć. Przestrzega nawet wyraźnie przed obarczaniem rodziców odpowiedzialnością za cierpienia ich dzieci. Książka przedstawia jednak wyniki wielu badań i studiów, które dowodzą, że czynniki genetyczne mają niewielki wpływ na rozwój chorób psychicznych..." - źródło
_________________________________________
..."Wyniki badań wskazują, że dzieci rodziców chorujących na depresję znajdują się w zasięgu dużego ryzyka zachorowania na depresję. Omawiani poniżej badacze, powołując się na rezultaty innych badań podają ponadto, że depresja rodziców jest powiązana z wczesnym wystąpieniem i bardziej złośliwym przebiegiem depresji u ich dzieci. Istnieją dowody na to, że wystąpienie agorafobii u dzieci było powiązane z występowaniem u ich rodziców paniki, agorafobii i depresji. Zaangażowanie ojca w opiekę nad dzieckiem może modyfikować wpływ problemów matki na wystąpienie zaburzeń u dziecka.
Transmisja zaburzeń lękowych między rodzicami a ich dziećmi
Badania nad transmisją zaburzeń psychicznych między rodzicami chorującymi na zaburzenia lękowe, a ich dziećmi pokazuje, że dzieci tych rodziców znajdują się w zasięgu większego ryzyka wystąpienia zaburzeń lękowych niż dzieci zdrowych rodziców. Podobnie dzieci rodziców chorujących na fobię społeczną wykazują większe ryzyko wystąpienia tego zaburzenia, niż dzieci zdrowych rodziców. - źródło
_______________________________________

..."Kiedy naukowcy z londyńskiego Kings College rozpoczynali badanie mózgów osób bitych w dzieciństwie, spodziewali się, że te traumatyczne wydarzenia mogły zostawić jakieś ślady w strukturze mózgu czy w komórkach nerwowych. Nie sądzili jednak, że zmiany będą tak duże. Jak opisują badacze w najnowszym numerze specjalistycznego „American Journal of Psychiatry”, u osób maltretowanych w dzieciństwie zanikają niektóre obszary mózgu. Badania skanerem wykazały, że jest mniej istoty szarej – budulca kory mózgowej – i to w rejonach kluczowych dla procesu myślenia, odpowiadających za przetwarzanie informacji.
Co gorsza, to rozregulowanie osi stresu może ujawnić się po wielu latach, najczęściej we wczesnej dorosłości. Możliwe, że tak stało się u 40-letniego dziś Piotra, który leczy się psychiatrycznie z powodu depresji i ataków paniki. – Kiedy byliśmy z siostrą mali, dostawaliśmy lanie za wszystko, od złych stopni po bójki na podwórku. Ojciec bił pasem albo kablem od prodiża. Do dziś mi się to śni – wspomina. ..."- źródło 

_________________________________ 

.."Schizofrenia - rezultat zaburzonych relacji rodzinnych
Każda rodzina spełnia swoje zadania przez określone oddziaływanie na dziecko. Ale style wychowania i komunikacji, postawy rodzicielskie są niejednokrotnie niekorzystne dla rozwijającej się jednostki. Niezaspokojone potrzeby i niewłaściwe wykonywanie zadań rodzicielskich przyczyniają się do zaburzeń relacji rodzic – dziecko.
W artykule skupiam uwagę na funkcjach socjopsychologicznych rodziny, które dotyczą między innymi zaspokajania potrzeb emocjonalnych, osobowości, bezpieczeństwa i oparcia oraz funkcjach społeczno-wyznaczających. Realizowanie tych funkcji ma wpływ na kształtowanie osobowości oraz na rozwój psychiczny jednostek. Nieprawidłowe relacje mogą się przyczynić do rozwoju schizofrenii.

Schizofrenia to choroba psychiczna mająca destrukcyjny wpływy nie tylko na jednostkę, ale również na jej otoczenie. M. Bleuler określił ją jako chorobę rozszczepienną, bo stanowi rozszczepienie pomiędzy uczuciami osoby z zaburzeniem a jej intelektem. Objawy typowe dla choroby to omamy i urojenia, problemy z motywacją i koncentracją uwagi, zaburzenia pamięci i myślenia oraz stępienie uczuciowe, które obejmuje zamknięcie się w sobie i brak zainteresowań czy też otępienie w sferze osobowości. Konsekwencje choroby wiążą się z upośledzeniem umiejętności pełnienia ról społecznych, nieadekwatnym odbieraniem świata zewnętrznego oraz brakiem zainteresowania własnym wyglądem, higieną ciała...". - czytaj dalej

Jak kobiety, ofiary przemocy, traktują dzieci.

..." Zmarzlik zaznacza, że brutalna przemoc fizyczna i psychiczna doznawana w bardzo wczesnym dzieciństwie, w okresie kiedy dziecko pozornie nic nie rozumie, może spowodować nieodwracalne zmiany w funkcjonowaniu mózgu. - Zalewający go kortyzol (hormon stresu) może na zawsze zniszczyć komórki nerwowe, połączenia między nimi - mówi ekspertka.
Powołuje się m.in. na badania, z których wynika, że dzieciom zdecydowanie częściej daje klapsy mama (to właśnie ona częściej opiekuje się dzieckiem): - Było dla mnie szokiem, gdy zobaczyłam, co dzieje się w ośrodku, do którego trafiają kobiety i dzieci po doświadczeniu przemocy domowej. Dzieci darły się i płakały, matki krzyczały na nie bezlitośnie - i biły. Uciekały od sprawcy i same się nimi stawały..."
źródło: Jolanta Zmarzlik

Prosta logiczna kalkulacja.

Z książki  - "Behind Closed Doors: Violence in the American Family"
pod redakcją Murray Murray Arnold Straus,Richard J. Gelles,Suzanne K. Steinmetz



CZY POLSKIE MATKI SĄ INNE? 

Jeżeli obiektywnie spojrzymy na problem przemocy wiedząc, że ani mężczyźni ani kobiety nie mają w GENACH zakodowanej przemocy, to wygląda na to, że to my kobiety jako pierwsze uczymy nasze dzieci przemocy.To nie mężczyźni wychowywali kiedyś dzieci i nadal matki spędzają więcej czasu z dziećmi.
Czy tą prostą kalkulację można zastąpić inną?
W czyich" rękach" każdy dorosły wyrastał i wyrasta jeszcze dzisiaj, możemy odpowiedzieć sobie sami:
  • 9 miesięcy w łonie matki
  • po urodzeniu z matką, której pomagają inne kobiety, jej matka, teściowa, siostra, kuzynka, przyjaciółka, niańka,
  • potem żłobek
  • potem przedszkole
  • szkoła podstawowa
  •  i gimnazjum
Ilu mężczyzn pracowało i pracuje w tych instytucjach?

Mężczyznom można zarzucić wielką nieobecność i dołożenie ręki do przemocy wobec własnych dzieci ale przemocy uczymy my matki! i my matki niszczymy psychikę córek i synów! !




[zaznaczam, że nie jestem wierząca!]









...."To klasyczny temat tabu. Opowieści mężczyzn zgwałconych przez kobiety budzą zwykle uśmiech i pogardliwe komentarze typu "ale farciarz" albo "też bym tak chciał". Nic dziwnego, że większość ofiar przemocy seksualnej z nikim nie dzieli się swoimi traumatycznymi przeżyciami, co może być niszczące dla psychiki każdego faceta..." - czytaj

Przemoc nie ma płci - czytaj 


Jest zdecydowanie za mało informacji na ten temat. Rzeczywiście społeczeństwo nie dowierza, że pedofilem może być kobieta. To kobietom daje się przecież większe przyzwolenie do podejmowania różnych aktywności wobec dziecka. Nawet jeżeli te aktywności są zachowaniami seksualnymi, to otoczenie ich nie rozpoznaje. Kobiecie więcej wolno. Opiekunka kąpie dziecko, dotyka jego narządów płciowych, pieści je, ale nie podejrzewa się jej o pedofilię, tylko nazywa troskliwą nianią, która wszystkiego dopatrzy. Nikt się nawet nie zastanowi, czy ona aby nie przekracza granic normy. - czytaj
___________________________________________________ 

.. ” statystycznie pedofilia płci żeńskiej występuje rzadziej niż męskiej, z oficjalnych statystyk tylko 5-7% to kobiety ale jak posłuchamy historii pedofili płci męskiej to okazuje się, że 78% mężczyzn pedofilii wykorzystywanych było przez kobiety w większości przez matki. Co dowodzi, że za oficjalnymi statystykami kryje się zupełnie inna rzeczywistość…” - źródło w j. włoskim
___________________________________________________

Alice Miller , "Gdy runą mury milczenia" - link , Przedmowa do nowego, w pełni poprawionego wydania (2003) :

 "Pewna feministka socjolog, przysłąła mi wyniki badań dotyczących młodych mężczyzn, którzy odsiadywali w więzieniach kary za gwałt na napadniętych na ulicach kobietach. Gwałcenie i upokarzanie anonimowych kobiet nie miało nic wspólnego z seksualnością, chociaż te przestępstwa nazywano przestępstwami na tle seksualnym. Mężczyźni działąli z zemsty za doznane kiedyś, a całkowicie wyparte uczucie bezradności i bezsilności. Przy pomocy niewinnych ofiar mogło ono nadal pozostać ukryte w podświadomości. Okazało się, że wszyscy ci mężczyźni byli we wczesnym dzieciństwie gwałceni przez swoje matki, które stosowały jawnie seksualne praktyki lub lewatywe , albo i jedno i drugie."
___________________________________________________

Gwałty - nie o spódnicę tutaj chodzi - czytaj
____________________________________________________

Przemoc nie ma płci - czytaj
_________________________________________________________________ 

`.."Być synem Alice Miller wcale nie było pięknie. Wręcz przeciwnie. I mimo tego moja matka stała się znakomitą badaczką okresu dziecięcego. W niniejszej książce próbuję zbliżyć te dwa światy do siebie. [...] Oddzielenie się było dla mojej matki prawdopodobnie jedyną możliwością uzyskania po wojnie jakiejkolwiek jakości we własnym życiu. Z jednej strony jej walka jest przede wszystkim napełniającym odwagą przykładem na to, że nigdy nie należy rezygnować z siebie, niezależnie od tego, co się komuś przydarzyło. Natomiast z drugiej strony historia ta ukazuje w przerażający sposób, co może się zdarzyć, gdy głęboki uraz, spowodowany bądź przeżyciem wojny, bądź prześladowaniem, bądź innymi doświadczeniami, wynikającymi z oddziaływania przemocy, kumulując się, nie zostaje przezwyciężony.`

Martin Miller.." - czytaj

__________________________________________________________________  


Jakiej przemocy dzieci mogą doznać od matki - czytaj

Niedoszacowane przestępczynie

Ale później bardzo trudno ostatecznie zdemaskować i ukarać winowajczynię. Tym trudniej, kiedy – jak w przypadku babci Zosi – sieć współzależności jest utkana zbyt gęsto. Historia wykorzystania seksualnego Zosi wyszła przy okazji, jako wątek poboczny w jej sprawie o kradzież. Uzależnieni finansowo od babci rodzice uznali, że dziewczyna (jak mówili, wyjątkowo trudna) konfabuluje. Kuzynka, która miała kąpać się z nią w wannie, nic nie pamiętała. Sprawa ciągnęła się kilka lat, a babcia do końca szła w zaparte. Nigdy się nie przyznała. Zmarła na raka przed zakończeniem procesu.
Zosia nigdy nie zmieniła zeznań. Biegli psychologowie ocenili, że jest wiarygodna. Tak samo ocenili zeznania Mateusza. Jego częste wizyty w łazience zaniepokoiły matkę, która wreszcie zadała właściwe pytanie: Dlaczego? Mimo to, podobnie jak w przypadku Zosi, dorośli byli zbyt uwikłani w swoje zależności, aby uwierzyć dziecku. Ojciec Mateusza – w separacji z żoną – uznał, że zeznania syna to sterowana odgórnie zemsta na jego rodzinie. Babcia, po pierwsze, jest cenionym pedagogiem, po drugie, za dużo im pomaga, aby ją oskarżać. A takie, trochę erotyczne, zabawy to rodzinna tradycja. Kiedy był mały, robiła mu to samo. I jakoś żyje.- czytaj 

Toksyczni rodzice

"Toksyczni rodzice to ciągle temat tabu dla Polaków. Dzieje się tak dlatego, że przyznanie, iż rodzice popełniają poważne błędy, które mogą okaleczyć dziecko na całe życie, uderza w naszą wiarę w „świętość” słowa matka czy ojciec. Rodziców należy szanować, a w naszej koncepcji szacunku nie mieści się żadna krytyka ich postępków. To sprawia, że wielu ludzi ma problem z powiedzeniem na głos, że czują się pokrzywdzeni przez swoich rodziców. To też daje toksycznym rodzicom prawo do stwierdzenia: „urodziłam cię i wychowałam, więc należy mi się szacunek i posłuszeństwo”. Czujesz się tak, jakbyś był czyjąś własnością.
Do skutków toksycznego wychowania można zaliczyć takie problemy dorosłych ludzi jak zaniżone poczucie własnej wartości, zaburzenia odżywiania, schizofrenię, wiele psychoz, problemy we wchodzenie w związki partnerskie, problemy zawodowe, depresje czy nawet wszelkiego rodzaju choroby somatyczne. Nie od dziś wiadomo, że stres związany z przebywaniem w towarzystwie toksycznych osób powoduje problemy zdrowotne..."
źródło: Toksyczni rodzice
Katarzyna Pilewicz

Ostatnie tabu - pedofilia ma też płeć żeńską.

  ..."Nie tylko mężczyźni wykorzystują dzieci seksualnie. Również przedszkolanki, nauczycielki i... matki. Niemiecka telewizja publkczna ARD poruszyła ten temat w filmie dokumentalnym "Mamo, przestań!".
Axel miał 8 lat, gdy matka zaczęła wykorzystywać go seksualnie. Zabierała go do łóżka i zmuszała do uprawiania z nią seksu.
Andreę spotkał podobny los. Wychowywała się bez ojca. Tęsknotę matki za zbliżeniem fizycznym musiała zaspokajać jej córka. Jeśli odmawiała, matka stosowała przemoc...."
źródło: DW
..." Co ósmy nastolatek w USA jest wykorzystywany seksualnie.
Wśród dzieci - ofiar molestowania już co ósme było wykorzystane seksualnie przez matkę lub inną dorosłą kobietę - donosi telewizja ABC News.
Jeszcze w roku 2000 było problem ten dotyczył jedynie co 16-tego molestowanego dziecka. Przynajmniej w USA.
Kazirodztwo, czy gwałty kobiet na dzieciach w ogóle, są podwójnym tabu - mówią stacji eksperci z National Children's Advocacy Center..."
Tutaj możecie obejrzeć poniższe video po angielsku

Prawdziwe oblicze polskiej rodziny.



Do tych 60% należy dodać przemoc psychiczną, werbalną i seksualną jeszcze i z 60% zrobi się nam ile?
..."60 proc. Polaków akceptuje stosowanie klapsów wobec dzieci, blisko dwie piąte aprobuje tzw. lanie, a co trzeci uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą.* Dlaczego ludzie biją swoje dzieci i co przeżywają rodzice, stosując przemoc wobec potomstwa? 30 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci...." - czytaj dale
Tak kochamy nadal dzieci - czytaj

Czy różni się od tego amerykańskiego?


..."W Stanach Zjednoczonych "batalia o ukazanie prawdziwego oblicza rodziny" rozpoczęła się w roku 1971, kiedy to w listopadowym wydaniu czasopisma Journal of Marriage and the Family w całości poświęcono naukowym doniesieniom o przemocy w rodzinie. Grupa badaczy z Uniwersytetu w New Hampshire rozpoczęła w roku 1970 realizację obszernego programu badawczego, stwierdzono wówczas, że we współczesnym społeczeństwie przemoc jest zjawiskiem powszechnym, obecnym w większości kultur. Obraz domu jako miejsca spokojnego i wolnego od przemocy okazał się nieprawdziwy. Autorzy tych badań doszli do wniosku, że jest bardziej prawdopodobne, iż ludzie zostaną zabici, napadnięci, uderzeni, pobici lub spoliczkowani we własnym domu i przez członków własnej rodziny, niż że stanie się to gdzie indziej, a sprawcami będą obcy ludzie. Wysunęli oni sugestię, że "ciepło domowego ogniska często miewa piekielną temperaturę"...

źródło: Instytut Psychologii Zdrowia.
....."Jak wskazują badania polskie i zagraniczne, dom stał się jednym z najniebezpieczniejszych
miejsc a członkowie rodziny często stanowią dla siebie zagrożenie. Rodzina jest komórką
konfliktorodną....."
źródło: czytaj 

Matki które nie potrafią kochać - czytaj


"Dom który krzywdzi"


.."Prowadzone badania stopniowo rozwiewają mit szczęśliwego i bezpiecznego domu rodzinnego – zamiast wyidealizowanego obrazu ciepła domowego ogniska, coraz częściej mówi się o rodzinie jako podstawowym źródle zagrożenia jednostki, miejscu, w którym częściej niż gdzie indziej doznaje ona różnorakich krzywd. Przemoc domowa chętnie utożsamiana z różnymi patologiami (alkoholizmem, zaburzeniami psychicznymi, wynaturzeniami osobowościowymi) i zamykana do obszarów marginalnych, w rzeczywistości występuje we wszystkich środowiskach i może się zdarzyć w każdej rodzinie. Na zawiłej mapie problemów przemocy rodzinnej szczególnym dramatyzmem odznacza się przemoc wobec dzieci.

Uznanie złożonego obrazu przemocy domowej niesie konieczność przyjęcia bardziej aktywnej postawy wobec tego zjawiska. Racjonalne działania w tej mierze muszą być oparte o rzetelną wiedzę o istocie problemu, uwarunkowaniach i sposobach reagowania.

Książka niniejsza jest próbą całościowego spojrzenia na problem przemocy domowej, ze szczególnym uwzględnieniem zjawiska krzywdzenia dzieci w rodzinie – jego skomplikowanego charakteru, przyczyn oraz sfer i postulatów społecznej reakcji. Jednocześnie, prezentowane spojrzenie na rodzinę nie dąży do jakiegokolwiek podważania jej prestiżu, odebrania przywilejów, a jedynie ma na celu uznanie i zrozumienie trawiącej ją choroby.
Cytat z miesięcznika ...."Charaktery" 
..."Katharina Rutschky w książce „Czarna pedagogika” pokazuje, jak byli wychowywani nasi rodzice, dziadkowie. Krzyk i płacz dziecka to fanaberie. Należy je wyplenić biciem - zalecał dr Schreber, którego podręczniki miały 40 wydań. Jeden z jego synów popełnił samobójstwo, drugi był pacjentem Freuda. Dorośli są władcami dziecka, oni decydują, co jest dobre, a co złe. Dziecku jak najwcześniej należy odebrać własną wolę wszystkimi możliwymi sposobami: kłamstwem, manipulacją, siłą. Czułość jest szkodliwa, to małpia miłość. Tylko chłód i bicie przygotowują dziecko do życia. Całe pokolenia wychowano według tych zasad..."

       Wychowujemy się w rękach kobiet.






Janusz Korczak już od 73 lat nie żyje.
Nowe pomysły są potrzebne i rozpowszechnianie oraz dostraczanie rodzicom wiedzy.
Choroby psychiczne
Obalamy stereotypy czy jeszcze czekamy na więcej ofiar?
Znalazłam ostatnią część puzzla.
Toksyczni rodzice.
Homoseksualiści
Rodzice gorsi od Hitlera!
dlaczego ludzie chcą mieć dzieci - czytaj
_______________________________________________________________

..."I would like to end my presentation with a challenge to all of you in this room. No one has yet researched the question of why and how childrearing has changed since your grandparents were all routinely being abused by their parents and how this has led to a less violent, more humane Austrian society. The reason no one researches this pivotal change is because no one yet recognizes the childrearing source of genocide, of wars, of all social violence. I have read over 300 books on the causes of war and genocide, and found that though they researched all kinds of economic, political and social elements of perpetrators, not one looked at childrearing. I give speeches like this one all the time in colleges, and the reception is always the same: “Aw, deMause, come on — that’s too simplistic! Just love your children and you’ll eliminate wars? You expect me to believe this?” Yes, I do, I always answer..." - czytaj


Przerażająca historia dzieciństwa - czytaj
_____________________________________________________________

Ghandi - "Stopień rozwoju cywilizacji wyraża się stosunkiem człowieka do zwierząt" 

A ja uważam tak!
"Stopień rozwoju cywilizacji wyraża się stosunkiem rodziców i dorosłych do dzieci".

______________________________________________________________

Czego musimy być świadomi zanim zdecydujemy się powołać na świat dziecko - Daniel Mackler pisze.

O matkach - czytaj
O ojcach - czyta