O mnie

Moje zdjęcie

Moim celem jest podniesienie świadomości w społeczeństwie w temacie przemocy. Nikt nie rodzi się przemocowy tylko się takim staje. Przemoc nie ma płci i twierdzenie, że kobiety są tylko ofiarami w związkach partnerskich jest karygodnym kłamstwem. 
W związkach partnerskich przemoc nie ma płci, kobiety są tak samo przemocowe jak mężczyźni. Kobiety używają przedmiotów kiedy stosują przemoc fizyczną. Co jest groźniejsze dla kobiety? Silne uderzenie męską ręką? Czy uderzenie ciężkim kryształowym wazonem? Kobiety używają właśnie wazonów i innych ciężkich i niebezpiecznych narzędzi. 

Z badań wynika, że matki stosują częściej przemoc wobec dzieci niż ojcowie. Dzieci doznają przemocy w żłobkach, przedszkolach i szkołach, gdzie pracują tylko kobiety. 

wtorek, 25 kwietnia 2017

The Red Pill Review

Piekło rodziny Piaseckich

Prawda Piaseckiej. Prawda Piaseckiego. A gdzie prawda o piekle dzieci? 


Tak jak to ze znanych nam statystyk policyjnych wynika, to kobiety są tymi najbardziej poszkodowanymi osobami w rodzinie a nie dzieci   i  nasze politycznie poprawne i niedouczone mas media [czytaj] to potwierdzają również i w tej całej aferze rodziny Piaseckich. Z tego co słyszymy i czytamy wynika, że to Piasecka  jest tą osobą co przeżywała najgorsze piekło w ich domu a nie dzieci Piaseckich. 

To o piekle dzieci Piaseckich należy trąbić a nie o Piaseckiej, bo nie tylko rodzina Piaseckich jest chora ale takich rodzin jest pełno mniej lub bardziej zaburzonych - czytaj. Oboje emocjonalnie niedojrzali, ona wychowana na ofiarę a on na sprawcę przemocy. Oboje nieodpowiedzialni i emocjonalnie niedojrzali. Stworzyli chorą rodzinę i piekło sobie nawzajem  a przede wszystkim własnym dzieciom, które na świat się nie prosiły.

Ten przypadek powinien posłużyć nie! do nagłaśniania znowu przemocy mężczyzn wobec kobiet i utrwalania stereotypu ale do nagłaśniania PRZEMOCY RODZICÓW WOBEC DZIECI! Rodziców poszarganych psychicznie, którzy nigdy rodzicami nie powinni byli zostać! tylko najpierw zadbać o sibie, o swoje zdrowie psychiczne! Ile jest takich rodzin? Cała katolicka i niekatolicka Polska.  Ile dzieci ma takie piekło

Dorośli mają narzędzia, mogą się rozstać, zgłosić na policję, otrzymać wsparcie od bliskich, znajomych, obcych a jak nie korzystają z tych narzędzi to już inna sprawa to ich problem a DZIECI? JAKIE DALIŚMY IM NARZĘDZIA MY DOROŚLI?

Ona uzależniona od niego a on uzależniony od niej i warto przy takich okazjach uświadamiać tych którzy jeszcze w związkach nie są i dostarczać im tą wiedzę, zeby zapobiegać tworzeniu takich rodzin jak ta Piaseckiej.
 ...." Okazuje się, że poszukujemy osoby, której dominujące cechy charakteru są podobne do cech osób, które nas wychowały.To, co spotkało nas w dzieciństwie – jest znane staremu mózgowi, a w związku z tym, że dla niego nie istnieje przeszłość– traktuje nasze dzieciństwo jak matrycę, do której się odwołuje.Czyli niejako pomylił naszego partnera z rodzicem I nie zrobił nam tego na złość Kierował się potrzebą uleczenia krzywd i urazów, jakie doznaliśmy w dzieciństwie!..."- czytaj  - i nie oskarżali swojego partnera za piekło jakie oboje sobie stworzyli!


A kto nagłośni PIEKŁO dzieci Piaseckich? Kiedy zaczniemy trąbić! o przemocy wobec dzieci, które w takich sytuacjach przeżywają gorsze piekło od kobiety - gdzie są ci wszyscy co walczą przeciwko przemocy domowej?! Gdzie są te wrażliwe na przemoc feministki?

GDZIE SĄ SPECJALIŚCI, PSYCHOLODZY, TERAPEUCI, PEDAGODZY, PSYCHIATRZY? DLACZEGO MILCZĄ I NIE MÓWIĄ, ŻE TO O PIEKLE DZIECI TRZEBA MÓWIĆ A NIE DOROSŁEJ OSOBY W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI I TO NAGŁAŚNIAĆ.- czytaj 

Kiedy ktoś wywoła poważną ogólnokrajową dyskusję o emocjonalnie niedojrzałych i nieodpowiedzialnych dorosłych, którzy z pokiereszowaną psychiką we własnych domach wchodzą w takie chore związki i jeszcze powołują na świat dzieci, fundując im takie albo jeszcze gorsze piekło?

Kiedy specjaliści od psychiki zabiorą głos? i zaczną krzyczeć tak jak krzyczą feministki, że przemoc wobec dzieci jest zła i trzeba coś z tym w XXI wieku wreszcie zrobić! Edukować rodziców zanim się nimi staną, dostaczać wiedzę i wspierać zanim dojdzie do tragedii.


I ADWOKAT PIASECKIEGO MA RACJĘ, ŻE TO BYŁO WOŁANIE O MIŁOŚĆ!
ale to nie rola żony tylko rodziców dać dziecku tą miłość, bo tylko oni ją mogą dać. - czytaj

PROFILAKTYKA ZDROWIA PSYCHICZNEGO DOROSŁYCH JEST POTRZEBNA!
Kto wychowuje ofiary - czytaj 


środa, 19 kwietnia 2017

Chodzi o to, żeby zniszczyć rodzinę.....

czytam na jednej z tablic na Facbook-u a dokładniej na tablicy jednego z naszych polskich posłów. 

Natomiast na stronie Ministerstwa Zdrowia podaje się takie dane, które nie obejmują jednak innych rodzajów przemocy: emocjonalnej, werbalnej i seksualnej wobec dzieci : 
Przemoc wobec dzieci jest bardzo poważnym problemem społecznym. Badania w tym zakresie wskazują, że 60% Polaków akceptuje klapsa jako sposób wychowania, a 40 % akceptuje bicie dzieci. W Polsce obowiązuje prawo zakazujące bicia dzieci. 

Statystyk dot. przemocy emocjonalnej, werbalnej i seksualnej nie mamy i nigdy dokładnych nie będzie, bo takiej przemocy doznają niemowlaki, małe dzieci, które jeszcze mówić nie potrafią a te 
które już mówią 5-latek, 6-latek ...... i starsze, będą zgłaszać przemoc na policję? 


Rodzina sama niszczy się - nikt z zewnątrz jej nie niszczy. Taką rodzinę mamy na dzień dzisiejszy. 

Najprościej i najłatwiej oskarżać innych i szukać winnych na zewnątrz! 

Rodzina była i nadal jest najniebezpieczniejszym miejscem w życiu dziecka i również dorosłych.

Zarzuca się siłom zewnętrznym, że chcą "Zniszczyć fundament społeczeństwa"---- no właśnie rodzina jest fundamentem społeczenstwa, no i mamy takie społeczeństwo jakie mamy rodziny. Przemoc i zaniedbania sprawiają, że płaty czołowe nie rozwijają się prawidłowo i zanika logiczne myślenie no i mamy co mamy, jeden wielki chaos. Jak można "posprzątać" ten nielogiczny chaos nie zajmując się naprawieniem tego kiepskiego fundamentu tylko upierać się, że trzeba go chronić. 

Dalej czytam w komentarzu : "a wówczas nowy człowiek powstanie sam, jak feniks z popiołów zacofanego ciemnogrodu"  

A moje pytanie jest takie: czy z takich rodzin jakie były kiedyś i nadal są mogą powstać inni ludzie? i możemy mieć inne społeczeństwo jeżeli nie zaczniemy rodziny uzdrawiać? 

Uzdrawić poprzez przygotowywanie dorosłych do bycia rodzicem - czytaj 

Obowiązkowa edukacja rodziców - czytaj

sobota, 15 kwietnia 2017

Obowiązkowa edukcja dla rodziców!

WOBEC DZIECI!

Przemoc ze strony najbliższych nigdy nie mija bez echa, zawsze pozostawia ślad. W związku z tym autorka zamieściła w swej pracy propozycje działań, jakie należy podjąć, aby ograniczyć, a najlepiej całkiem wyeliminować zjawisko przemocy w rodzinie wobec dzieci. 
Wśród tych działań znalazły się m.in.: wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania kar fizycznych przez rodziców wobec dzieci, bezwzględne karanie szczególnie drastycznych przypadków przemocy w rodzinie, wprowadzenie obowiązkowego kursu przedmałżeńskiego z zakresu wychowania dzieci, objęcie specjalnym nadzorem dzieci nie uczęszczających jeszcze do przedszkola i wiele innych. 
Bardzo ważny jest tu nacisk położony przez autorkę na przygotowanie do życia w rodzinie ludzi mających zamiar zawrzeć związek małżeń- ski. Dr Brańka w załączniku zamieściła program takich kursów, który obejmuje rozważania na temat funkcji rodziny, praw dziecka, psychologii rozwoju dziecka, rodziny jako ostoi bezpieczeństwa i zaufania, kontaktów interpersonalnych w rodzinie oraz metod wychowania bez przemocy. 
W świetle wyników badań odbycie takich kursów dla mających założyć rodzinę ludzi powinno stać się podstawowym wymogiem. 
Walka z przemocą wobec dzieci jest konieczna i zaangażować się w nią powinni wszyscy.  
Zakładając rodzinę ludzie muszą zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaką biorą na siebie. Dzieci nie mogą być karane za niedojrzałość lub błędne decyzje rodziców. Mają rozwijać się wśród miłości, akceptacji, bezpieczeństwa i radości, a zapewnienie im tego to zadanie obojga rodziców. 
Dzieci są bowiem przyszłością całego społeczeństwa, należy więc zrobić wszystko, aby na ich życie nigdy nie padł nawet cień przemocy 

źródło: 
Barbara Janda
Bolesna rzeczywistość.
Przemoc wobec dziecka w rodzinie i jej skutki

Rec. książki: Z. Brańka, Przemoc w rodzinie wobec dziecka jako czynnik społecz- no-pedagogicznego nieprzystosowania uczniów, t. I i II, Oficyna Wydawnicza „Text”, Kraków 2006.


Feminizm a prawda o przemocy domowej




Najbardziej lubię statystyki policyjne z których wynika, że najbardziej poszkodowane w rodzinie są kobiety a nie dzieci. - czytaj 
Zastanawiam się ile niemowląt, 2- latków, 3-latków ...... zgłasza swoich rodziców. Czy one w ogóle mają wiedzę, że mają takie prawo? A skoro jeszcze nie mówią albo dobrz e nie mówią to jak mogą to zgłosić?  A strasze dzieci, co już dobrze mówią, mają odwagę zgłosić przemoc rodzica?  


A w tym badaniu czytamy takie rzeczy.
Mężczyźni niemal równie często jak kobiety deklarują, że byli uderzeni przez
partnerkę, jednak kobiety częściej przyznają, że były bite wielokrotnie.
Jeśli chodzi o płeć osób przyznających się do rękoczynów, nie widać znaczących
różnic. Kobiety nawet nieco częściej niż mężczyźni przyznają, że podczas kłótni uderzyły
partnera (12% wobec 10%).
Mężczyźni częściej niż kobiety skarżą się, że doświadczyli wyzwisk i ograniczenia
kontaktów z rodziną i znajomymi. Natomiast kobiety nieco częściej twierdzą, że zdarza się,
iż ich partnerzy poniżają je i wyśmiewają.
Co dziewiąta kobieta (11%) i co dziesiąty mężczyzna (10%) żyjący w stałych
związkach doświadczali przemocy fizycznej ze strony swoich partnerów, a co piąty
mężczyzna (20%) i co szósta kobieta (16%) byli przez nich psychicznie dręczeni.
Uwzględniając obie formy przemocy można stwierdzić, że równie często doświadczały ich
kobiety (21%), jak i mężczyźni (22%).
 
PRZYZWOLENIE NA PRZEMOC W RODZINIE Wielu Polaków uzależnia usprawiedliwienie przemocy wobec partnera od tego, kto
w związku jest ofiarą. Ponad cztery piąte badanych (84%) całkowicie potępia przemoc wobec
kobiet. Co dziewiąty (11%) uważa natomiast, że czasami zdarzają się sytuacje
usprawiedliwiające użycie siły wobec partnerki. Jednak kiedy ofiarą jest mąż bądź partner,
już tylko połowa ankietowanych (56%) bezwzględnie potępia takie zachowanie partnerki,
a co trzeci (33%) uważa, że w pewnych okolicznościach może być ono usprawiedliwione.
Czterech na stu respondentów (4%) zawsze usprawiedliwiłoby żonę lub partnerkę, która
uderzy w gniewie swojego męża lub partnera.
Opinie na ten temat są właściwie niezależne od płci. Wśród najmłodszych badanych
(18–24 lata) silne jest zróżnicowanie opinii w zależności od tego, czy ofiarą jest mężczyzna
(większe przyzwolenie), czy kobieta (silniejszy sprzeciw). Im niższe wykształcenie, tym
częściej badani są skłonni uznać, że pewne okoliczności usprawiedliwiają użycie przemocy
(zob. tabele aneksowe).
 
Według policyjnych statystyk (4)ofiarami przemocy domowej zdecydowanie częściej są kobiety. W naszym sondażu jednak mężczyźni równie często deklarowali, że doświadczali agresji ze strony partnerek. Być może, ofiary drastycznych form przemocy, osoby, które decydują się na zgłoszenie takich aktów organom ścigania, częściej ukrywają takie sytuacjei mniej chętnie mówią o nich podczas wywiadu kwestionariuszowego. Zatem nie wyciągając zbyt daleko idących wniosków co do tego, kim są ofiary przemocy domowej, sygnalizujemy jedynie problem rodzin, w których przemoc występuje. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że oceny aktów przemocy domowej różnią się w zależności od płci ofiary. Silny sprzeciw wobec użycia siły w stosunku do kobiet i łagodniejsze ocenianie kobiet, które uderzyły partnera, świadczą o zakorzenionych stereotypach, według których kobieta powinna być bardziej chroniona przed aktami agresji, a mężczyzna nigdy nie występuje w roli ofiary przemocy domowej. - czytaj


W 2006 r. przeprowadzono przy Wyższej Szkole w Gävle badania na temat przemocy w relacjach heteroseksualnych. Badania wykazały, że kobiety używają jej w tym samym stopniu co mężczyźni. Dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn przyznało, że pierwsze okazały fizyczną agresję, a niemalże tyle mężczyzn co kobiet doznało obrażeń na skutek....- czytaj 
Czytaj 



WNIOSKI

Celem zmiany społecznego myślenia na temat o ar przestępstwa zgwałcenia, w tym pomijanych dotychczas pokrzywdzonych mężczyzn, należy przeprowa- dzić szereg kampanii społecznych. Media, które stanowią wielką dydaktyczną i pedagogiczną siłę, nie powinny z tematu zgwałcenia tworzyć „taniej sensacji”, a ich misją powinno być zmniejszanie roli stereotypów poprzez ograniczenie liczby stygmatyzujących przekazów. Walce z przemocą seksualną nie sprzyja także brak dostosowanej do wieku i poziomu dojrzałości uczniów edukacji sek- sualnej w szkołach. Młodzież coraz częściej czerpie wiedzę na temat seksu z dostępnej w internecie pornogra i, która jedynie powiela obrazy przemocy. 

Należy postulować zmianę negatywnej stereotypizacji przedstawionej grupy mężczyzn. Nie tylko kobiety są wrażliwymi i emocjonalnymi istotami. Również mężczyźni mogą doświadczać tragedii przemocy seksualnej i może to wywierać ogromne piętno na ich psychice. Społeczeństwo musi zmienić głęboko zakorze- nione schematy myślenia, odczuwania i postępowania, tak by zgwałceni męż- czyźni otrzymywali odpowiedni poziom wsparcia i pomocy 

Agnieszka Podemska

Jeżeli chodzi o organy ścigania, to nie wykazują się one odpowiednimi kwali kacjami w zakresie postępowania karnego w sprawach o zgwałcenie. Część funkcjonariuszy nie zdaje sobie nawet sprawy, w jakim trybie ścigane jest przestępstwo z art. 197 k.k., a wielu reprezentantom organów ścigania wciąż brakuje, tak potrzebnego dla o ar, zrozumienia ich krzywdy. 

Powyższy stan rzeczy musi ulec zmianie, gdyż od zachowania policjantów, prokuratorów i innych przedstawicieli instytucji publicznych wobec o ary zgwałcenia zależy nie tylko to, jak będzie wyglą- dało postępowanie karne w danej sprawie, ale także (a może przede wszyst- kim) jak będzie wyglądało dalsze życie osoby pokrzywdzonej, jak poradzi sobie ona z konsekwencjami traumatycznego przejścia. Niewątpliwie, istnie- je zależność pomiędzy tym, w jaki sposób organy wymiaru sprawiedliwości traktują osoby pokrzywdzone, a ponoszeniem (albo unikaniem) odpowiedzialno- ści karnej przez sprawców. Im częściej osoby zgwałcone są poniżane i wykpiwa- ne, tym rzadziej zawiadamiają one o popełnieniu przestępstwa, a w konsekwen- cji więcej sprawców przemocy seksualnej pozostaje bezkarnych i dopuszcza się kolejnych przestępstw. 



Z dwudziestu jeden przeanalizowanych badań, jakie zo- stały przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Niemczech od 1984 do 2011 roku, wynika, że w czternastu przypadkach cał- kowicie potwierdzono, że mity na temat zgwałcenia wpływają bezpośrednio na wyrokowanie. Tylko w jednym przypadku taka hipoteza nie została potwierdzo- na, a w sześciu z nich znalazła częściowe potwierdzenie43. Jak zauważył Karl R. Popper, opinia publiczna może sama stać się władzą despotyczną44 i będzie ona wpływać bezpośrednio na wymiar sprawiedliwości w państwie. 

Duża część osób odcina się co prawda od szkodliwych stereotypów na temat zgwałcenia, jednak wciąż wysoki pozostaje procent osób, które w te mity głęboko wierzą i posługują się takimi schematami w życiu codziennym. W związku z powyż- szym niezwykle ważne jest podejmowanie takich działań, żeby o ara zgwałcenia miała styczność z wolnymi od uprzedzeń organami ścigania i sędziami, a ze strony całego społeczeństwa otrzymywała odpowiednie wsparcie. 

Zdaniem Artu- ra Schopenhauera każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest igno- rowana albo wyśmiewana, potem się jej zaprzecza, a na końcu uważana jest za oczywistą45 i dlatego należy żywić głęboką nadzieję, że podobnie będzie z kwes- tią przemocy seksualnej wobec mężczyzn. - czytaj 

Medium Publiczne - czytaj