O mnie

Moje zdjęcie

Moim celem jest podniesienie świadomości w społeczeństwie w temacie przemocy. Nikt nie rodzi się przemocowy tylko się takim staje. Przemoc nie ma płci i twierdzenie, że kobiety są tylko ofiarami w związkach partnerskich jest karygodnym kłamstwem. 
W związkach partnerskich przemoc nie ma płci, kobiety są tak samo przemocowe jak mężczyźni. Kobiety używają przedmiotów kiedy stosują przemoc fizyczną. Co jest groźniejsze dla kobiety? Silne uderzenie męską ręką? Czy uderzenie ciężkim kryształowym wazonem? Kobiety używają właśnie wazonów i innych ciężkich i niebezpiecznych narzędzi. 

Z badań wynika, że matki stosują częściej przemoc wobec dzieci niż ojcowie. Dzieci doznają przemocy w żłobkach, przedszkolach i szkołach, gdzie pracują tylko kobiety. 

niedziela, 14 stycznia 2018

Zasada 50/50

Czytam w jednym z komentarzy pod tym tekstem - czytaj
"Nie widzę w sobie winy, za to dużo winy w człowieku, który zawiódł."
Czy mając pewną wiedzę np. taką, że prawie wszyscy wyszli z takich "kochających" domów rodzinnych - czytaj i tak byli "kochani"  -czytaj  

Wiedząc, że takie "kochanie" sprawia, że mózg dziecka nie rozwija się prawidłowo /problem z płatami czołowymi i logicznym myśleniem/ i dorosły człowiek nie funkcjonuje jak dorosły ale jak dziecko /emocjonalnie jest niedojrzały, zatrzymał się w rozwoju emocjonalnym na poziomie dziecka lub nastolatka/   - czytaj 

Wiedząc, że takie "kochanie" w domu rodzinnym sprawia, że ludzie wychodzą z niskim poczuciem własnej wartości albo równym zeru. - czytaj. A wszystkie nasze problemy dot. relacji z drugim człowiekiem związane są właśnie z niskim poczuciem własnej wartości tych osób.  

Co za relacje mogą stworzyć osoby, na płaszczyźnie prywatnej lub zawodowej, mające niskie poczucie własnej wartości i bedące emocjonalnie niedojrzałe?

Odpowiedź: Mniejszy lub większy dramat tylko i nic więcej, kiedy wybuchnie to tylko kwestia czasu. 

A więc kto kogo zawodzi? Inni nas? czy my sami siebie z powodu naszej niewiedzy, ignorancji tematu i nieznajomości siebie samych?

Jak nie mamy wiedzy, to nie ludzie nas zawodzą, tylko my im pozwalamy na to, żeby nas zawodzili. 

Nie możemy ufać na 100% sobie samym a co dopiero drugiemu człowiekowi. 



Jak przyjmemy zasadę:

 50/50

to znaczy:  może mnie zwieść 50% i może mnie nie zwieść 50% 

to jestem psychicznie przygotowana/y

 i jak mnie zawiedzie to żadna tragedia 

NORMALNE! CO NAJWYŻEJ TROCHĘ WKURWU 

 i idę dalej.