O mnie

Moje zdjęcie

Moim celem jest podniesienie świadomości w społeczeństwie w temacie przemocy. Nikt nie rodzi się przemocowy tylko się takim staje. Przemoc nie ma płci i twierdzenie, że kobiety są tylko ofiarami w związkach partnerskich jest karygodnym kłamstwem. 
W związkach partnerskich przemoc nie ma płci, kobiety są tak samo przemocowe jak mężczyźni. Kobiety używają przedmiotów kiedy stosują przemoc fizyczną. Co jest groźniejsze dla kobiety? Silne uderzenie męską ręką? Czy uderzenie ciężkim kryształowym wazonem? Kobiety używają właśnie wazonów i innych ciężkich i niebezpiecznych narzędzi. 

Z badań wynika, że matki stosują częściej przemoc wobec dzieci niż ojcowie. Dzieci doznają przemocy w żłobkach, przedszkolach i szkołach, gdzie pracują tylko kobiety. 

piątek, 26 maja 2017

Matczyna rana cz. 1

Opieka naprzemienna tak czy nie?

Ja w tym temacie ojców i ich ex. nie widzę, nie słyszę, nie czytam, żeby jedna czy druga strona i wszyscy, co wspierają jedną czy drugą stronę, mieli na uwadze "dobro dziecka" PRZEDE WSZYSTKIM. 

Nie ważne co chce ex. nie ważne co chce ojciec, bo prawem dzieci jest urodzić się i mieć 2 rodziców "emocjonalnie dojrzałych" no i dobrze byłoby, żeby członkowie rodziny jednej i drugiej strony też emocjonalnie dojrzali byli. 

To prawo dzieci do posiadania 2 rodziców emocjonalnie dojrzałych jest totalnie ignorowane i nikt nie podejmuje tego tematu. 

Osobiście uważam, że na dzień dzisiejszy widząc jaka jest obecna sytuacja zdrowia psychicznego społeczeństwa - czytaj, to dla dobra dziecka a nie rodziców, dziecko powinno wychowywać się z rodzicem mniej zaburzonym emocjonalnie, to znaczy tym bardziej dojrzałym emocjonalnie (oboje rodzice zobowiązani odgórnie do pracy nad sobą - można skazać na karę śmierci człowieka, na dożywocie, na zapłacienie kary, więc i to jest możliwe, aby  odgórnie zobowiązać rodzica do zadbania o swoje zdrowie psychofizyczne pod karą odebrania dziecka! który rodzic uchyli się od tego obowiązku?) 

Natomiast ten rodzic, który jest bardziej zaburzony remocjonalnie i niedojrzały niech zacznie pracę nad sobą natychmiast jeżeli uważa, żę  dobro dziecka leży mu bardzo na sercu. To będzie dowodem na to, że "walczy" o prawo dziecka do posiadania rodzica a nie o swoje prawo dorosłego do posiadania dziecka do leczenia własnych ran/problemów. 

Opieka naprzemmiena z pewnością nie jest dobra dla wszystkich dzieci i nie potrzeba żadnych badań, wystarczy zapytać się siebie czy chcielibyśmy co tydzień przemieszczać się do innego mieszkania albo innego miasta. Dzieci potrzebują stabilności. Trzeba byłoby pytać dzieci a nie dorosłych czy chcą opieki naprzemiennej czy nie. My dorośli jesteśmy okrutni i w ogóle nie rozumiemy dzieci i ich potrzeb, jesteśmy skoncentrowani na naszych dorosłych potrzebach i nie chcemy się zmieniać. Chcemy, żeby nasze dzieci leczyły nam nasze rany z dzieciństwa i nasze obecne problemy. Żeby wypełniały nasze pustki egzystencjalne. 

W ogóle uważam, że dyskusje które od lat się toczą w temacie dzieci przy rozstaniu rodziców, ktorzy nie potrafią się dogadać są płytkie, powierzchowne i w ogóle nie bierze się pod uwagę potrzeb dziecka. 
Matki swoje, ojcowie swoje.

Nikt nie pyta co chcą dzieci!



DOBRO DZIECKA 
definicja
" Ojciec i matka siadają razem przy stole i dogadują  się a rodziny matki i ojca ich w tym wspierają"

A JAK DOBRO DZIECKA WYGLĄDA DZISIAJ?
"Ojciec i matka walczą ze sobą używając dziecka a ich rodziny ich w tym wspierają razem z nieodpowiedzialnymi instytucjami i niedopowiedzialnymi rządzącymi "

poniedziałek, 22 maja 2017

A ty jesteś świadomy jakim językiem mówisz?

 Zdjęcie z tekstem z  książki Davida Betceli - "Zaufaj ciału"




A jak jest między nami Polakami?
Jakim językiem rozmawiamy ze sobą?
Nieleczone traumy przechodzą z pokolenia na pokolenie, nawet do trzeciego pokolenia a może i dalej. Kto po I i II wojnie światowej wiedział co dzieje się w mózgu, w psychice i w ciele człowieka doznającego traumy. Jak zmienia się postrzeganie otaczającej rzeczywistości i ludzi. Potem mamy traumy z dzieciństwa. Wszyscy mówimy w Polsce tym samym polskim językiem ale nie rozumiemy się, bo język każdego Polaka jest inny.

Mówimy językiem:
- bólu,
- językiem nienawiści,
- językiem strachu, 
- językiem agresji, 

- językiem lęku,
- językiem straty, 
- językiem braku miłości, 

- językiem odrzucenia,
- językiem zdrady
- językiem niskiego poczucia własnej wartości

Tylko poznanie tych wszystkich języków może pozwolić na zrozumienie tego, co ktoś mówi po polsku do nas i innych w życiu prywatnym a szczególnie w polityce !

Szpony przeszłości - czytaj