sobota, 11 marca 2017

Szukam miłości, żeby dotykać.

z książki "Alfabet uczuć" 

Kobieta 22 letnia mająca  nadopiekuńczych rodziców, która poznała  przez Internet młodego mężczyznę (nigdy wcześniej nie miała chłopaka) pisze do znanej włoskiej psychoterapeutki, psycholożki, pedagog, autorki wielu książek Marii Rity Parsi,  że chce uciec z nim i postawić rodziców przed  faktem dokonanym i prosi o radę. 

Otrzymuje taką odpowiedź 

Wyjdź. Po prostu wyjdź z domu i odkryj poezję działania. Poeta to słowo „pochodzenia greckiego, które znaczy” ten, który działa. Działaj, ale nie „wirtualnie”. Przerwij, zakończ w końcu twoją segregację poprzez działanie.

Nie wierzę w to, że będzie potrzebna ucieczka. Może to nie jest konieczne. I może nie opłaci się przechodzić od jednego uzależnienia w drugie: od rodziców do swojego nowopoznanego chłopaka, przyjaciela, którego nie znasz. Uważam, natomiast, że bardziej opłaca się odkryć siłę i wartość „działania” będąc wolną !.

Jesteś przecież pełnoletnia i jesteś wolna masz prawo, aby decydować o sobie, robić, co chcesz. Co nie znaczy, że to będzie brak twojego respektu do twoich „problematycznych” rodziców. 

Strach u takiej osoby, który jest tak silny, jest przypuszczalnie wyrazem ukrytych problemów w socjalizowaniu i tych ludzkich. Szanować rodziców tak, ale trzeba zostawić ich i spokojnie otworzyć szeroko drzwi i wyjść i spacerować. Kiedy chcesz i z kim chcesz. A jeżeli chcieliby w tym przeszkadzać, mówiąc, że to, dlatego, że jesteś taka ładna i ponieważ jesteś kobietą to jesteś narażona na agresję ze strony mężczyzn i chcieliby trzymać ciebie jeszcze w zamknięciu, utrudniając poznawanie świata, powiedz im ze spokojem i jasno, że nie wytrzymujesz już takiego życia. Do takiego życia jak więzień, żaden rodzic nie może zmuszać syna ani córki dwudziestoletniej. (I nie tylko jak mają 20 lat ale w każdym wieku ich życia!). I cały czas stanowczo, powiedz im, co chcesz zrobić. To znaczy wychodzić, spotykać się z rówieśnikami, poznawać chłopaków i dziewczyny, uczestniczyć w życiu innych i pozwolić, żeby inni weszli do twojego życia.

Jeżeli zaatakowaliby ciebie lub nadal trzymali w zamknięciu pamiętaj, że oprócz tego, że jesteś pełnoletnia możesz zwrócić się o pomoc do Szpitala (żeby od psychologów, psychoterapeutów, pracowników socjalnych uzyskać pomoc w mediacji rodzinnej) a jeżeli sprawa stanie się jeszcze bardziej trudna, możesz zwrócić sie o pomoc do policji, zostawić twój dom rodzinny i udać się do ośrodka pomocy społecznej, na okres przejściowy do momentu znalezienia pracy i miejsca w społeczności. Ale nie chce mi się wierzyć, żeby twoi rodzice, w takiej sytuacji, widząc twoje zdeterminowanie (jeżeli je masz !) lub widząc, że masz zamiar ich zostawić, jeżeli sprawy nie miałyby się zmienić, będą chcieli ryzykować zerwanie kontaktu z tobą.

Być może, że twoi rodzice nadal próbują narzucać swoją wolę żyjąc cały czas iluzją, że zostaniesz na zawsze dzieckiem, które oni muszą chronić. 



Ale to chodzi o walkę, żeby stać się dorosłą we wszystkich aspektach i tylko ty możesz i musisz ją przeprowadzić i prosząc o pomoc z, zewnątrz jeżeli okaże się to potrzebne.

Pamiętaj moja droga przyjaciółko, że Królewiczem z Bajki nie jest nikt inny jak tylko pewna część nas i że to my jesteśmy naszym Królewiczem z Bajki”. Ten ktoś, który przybywa i nas ratuje, ale tylko jak rzeczywiście chcemy się uratować!

Wyłącz komputer, przestań czatować, wyjdź z pokoju, otwórz drzwi twojego domu i zamknij je za sobą. Istota ludzka ma prawo do poruszania się bez bycia ograniczaną i do posiadania własnych myśli. 

A na dodatek, kobiety mają to prawo podwójnie. Jeden raz więcej za to wszystko co kobiecie od zawsze zabraniano na tej ziemi.