Związek składa się z tysięcy godzin wspólnego życia, a nie z kilku minut współżycia
Od lat zastanawia mnie, dlaczego seks stawia się na piedestale, skoro przez zdecydowaną większość czasu w związku nie uprawiamy seksu, bo mamy "100" ważniejszych spraw, na które musimy poświęcić nasz czas, żeby związek przetrwał i był satysfakcjonujący. Coraz więcej mężczyzn otwarcie mówi o czymś, o czym wcześniej prawie się nie mówiło kiedyś – że bardziej niż seksu potrzebują bliskości, przytulenia, czułości i poczucia bycia kochanym. Wielu z nich dopiero dziś odkrywa, że przez lata mylili potrzebę bliskości z potrzebą seksu.
Można siedzieć przytulonym na kanapie godzinę czy dwie, rozmawiać, śmiać się, milczeć i czuć się szczęśliwym, a sam akt seksualny zajmuje przysłowiowe "5 minut". Może więc najwyższy czas przestać sprowadzać bliskość do seksu i zacząć dostrzegać, że to czułość, rozmowa, przytulenie i codzienna obecność budują prawdziwą więź między ludźmi. Może wtedy przestaniemy poświęcać tyle uwagi kilku minutom seksu, a więcej temu, co naprawdę tworzy związek przez pozostałe tysiące godzin.
Może przez lata rozmawialiśmy o seksie, podczas gdy wielu ludzi po prostu tęskniło za przytuleniem? - czytaj


Komentarze