Emocje kobiet i mężczyzn – wspólne, różnie wyrażane


Jeśli nie uznamy, że emocje są ludzkie, a nie płciowe, nie będziemy w stanie zobaczyć przemocy tam, gdzie nie pasuje ona do kulturowych schematów.

Przemoc wobec mężczyzn i chłopców: „Nie płacz” → ignorowanie strachu, smutku lub upokorzenia.
Przemoc psychiczna lub fizyczna wobec mężczyzn często jest bagatelizowana, bo stereotyp mówi, że „mężczyźni powinni być twardzi”.

Przemoc wobec kobiet i dziewcząt „Nie przesadzaj, to tylko kłótnia” → unieważnianie strachu lub lęku.

W dyskusjach o relacjach między kobietami i mężczyznami często pojawia się twierdzenie, że emocje kobiet i mężczyzn są inne. Brzmi to przekonująco, bo na co dzień widzimy różnice w zachowaniu, reakcjach i sposobach radzenia sobie z napięciem. Problem zaczyna się wtedy, gdy mylimy emocje z ich wyrażaniem i regulacją.
Emocje są ludzkie, nie płciowe

Strach, złość, smutek, radość, wstyd, poczucie winy, zazdrość, miłość ........– to podstawowy repertuar emocji ludzkich, wspólny dla wszystkich ludzi niezależnie od płci. Biologia nie wyposażyła kobiet i mężczyzn w dwa różne zestawy emocji. Gdyby tak było, empatia i wzajemne zrozumienie byłyby niemożliwe.

To, co bywa różne, to częstotliwość aktywacji emocji, ich intensywność w danym kontekście oraz – przede wszystkim – sposób ich wyrażania i regulowania.

Ekspresja emocji: kultura zamiast natury
Od wczesnego dzieciństwa uczymy się, które emocje są dla nas „dozwolone”, a które „niewłaściwe”.
Dziewczynkom częściej wolno okazywać smutek, lęk, bezradność, czułość. Chłopcom częściej wolno okazywać złość, rywalizację, dystans.

Ten podział nie wynika z biologii emocji, lecz z norm kulturowych i wychowawczych. To dlatego mężczyzna częściej „złości się zamiast płakać”, a kobieta „płacze zamiast się złościć” – choć w obu przypadkach źródłem bywa ta sama emocja.

Regulacja emocji – ukryty obszar różnic

Różnice między kobietami i mężczyznami częściej dotyczą strategii regulacji emocji, czyli tego, co robimy z emocją, gdy już się pojawi:

- tłumienie lub ujawnianie,
- racjonalizowanie lub somatyzowanie,
- działanie lub wycofanie,
- rozmowa lub milczenie.

Te strategie są silnie powiązane z tym, czego uczono nas w dzieciństwie i co było nagradzane albo karane.

Gdy mylimy emocje z zachowaniem

Częstym błędem jest nazywanie zachowań emocjami:

- agresja to nie emocja, lecz sposób wyrażania (najczęściej) złości lub lęku,
- wycofanie to nie emocja, lecz strategia radzenia sobie,
- chłód emocjonalny często jest maską dla intensywnych uczuć.

Gdy mówimy, że „mężczyźni mają inne emocje”, bardzo często opisujemy inne zachowania, a nie inne przeżycia wewnętrzne.

Dlaczego to rozróżnienie jest tak ważne? Jeśli uznamy, że emocje kobiet i mężczyzn są z natury inne:
- przestajemy się wzajemnie słuchać,
- usprawiedliwiamy brak empatii,
- wzmacniamy stereotypy,
- utrudniamy dialog i terapię.

Jeśli natomiast zrozumiemy, że emocje są wspólne, a różne są języki ich wyrażania, pojawia się przestrzeń na tłumaczenie, uczenie się i spotkanie.

Zamiast podziału – wspólny słownik emocji

Nie potrzebujemy „kobiecej” i „męskiej psychologii emocji”. Potrzebujemy wspólnego słownika emocji oraz świadomości, że każdy z nas został nauczony innego akcentu, intonacji i gramatyki emocjonalnej.

Dopiero wtedy możemy przestać mówić o sobie nawzajem i zacząć mówić do siebie nawzajem.

Komentarze

Popularne posty