Miks osobowości
Kilka dni temu uczestniczyłam w kolejnym podpisaniu aktu notarialnego; jest to czynność, którą wykonuję od lat, ale tym razem zadziało się coś dziwnego . Z pozoru zwyczajna sytuacja – kilka osób przy jednym stole, jak zawsze, formalności, dokumenty, rozmowa po włosku. A jednak wyszłam stamtąd z jedną myślą: co za miks osobowości i dla mnie przytłaczający po raz pierwszy w życiu.
Przy stole siedziała osoba bardzo głośna i niezwykle ekspresyjna; w tym dniu zbyt. Dwie inne osoby prawie się nie odzywały. Prawniczka była spokojna i rzeczowa. Sekretarka mówiła bardzo cicho i niepewnie po włosku. Jeden z uczestników wszedł, nie przedstawiając się, a po chwili zwrócił się do mnie słowami: „Bardzo ładnie mówisz po włosku”.
Każda z tych osób była zupełnie inna. Inne tempo, inny sposób mówienia, inna energia, inny sposób bycia. Po pewnym czasie zauważyłam, że zaczynam odczuwać dyskomfort. Nie wydarzyło się nic złego. Nikt nie był wobec mnie nieuprzejmy. A jednak miałam ochotę, żeby to spotkanie jak najszybciej się skończyło.
Pomyślałam wtedy, jak bardzo na nasze samopoczucie wpływają nie tylko słowa, ale również obecność innych ludzi. Nasz mózg nieustannie odbiera sygnały: ton głosu, gesty, tempo wypowiedzi, sposób zachowania. Kiedy w jednym miejscu spotykają się osoby o skrajnie różnych temperamentach, może pojawić się zwykłe przeciążenie. To doświadczenie przypomniało mi, że osobowość nie jest czymś abstrakcyjnym. Widać ją w sposobie mówienia, poruszania się, słuchania, zajmowania przestrzeni i odnoszenia się do innych.
Czasami wystarczy wejść do pomieszczenia pełnego ludzi, aby poczuć, że panuje w nim harmonia. Innym razem kilka bardzo różnych osobowości tworzy mieszankę, która jest zwyczajnie męcząca.
Być może każdy z nas emanuje czymś, czego nie potrafimy zmierzyć ani nazwać, ale co odczuwamy, przebywając z innymi. Nie musi to być żadna tajemnicza energia. Wystarczy sposób bycia, temperament i styl komunikacji. Razem tworzą atmosferę, która może nas uspokajać albo przeciwnie – sprawiać, że chcemy jak najszybciej wyjść.
Tamtego dnia po raz pierwszy przekonałam się, jak ogromny wpływ na nasze samopoczucie mają ludzie, z którymi dzielimy nawet kilkadziesiąt minut.

Komentarze