Straszą nas, że sztuczna inteligencja zabierze nam pracę
No kurwa, chcę! — odpowiadam jej, bo ile razy można mówić grzecznie i cierpliwie? Przecież właśnie po to piszę do AI! Jeżeli proszę o sprawdzenie czegoś, to oczekuję od AI, że sprawdzi to na wszystkie sensowne sposoby, przeanalizuje dostępne informacje, porówna źródła i dopiero wtedy przedstawi mi konkretną odpowiedź.
I jeszcze ten wszechobecny potok słów. Kilometry tekstu, ciągłe powtarzanie tego samego, a konkretnej odpowiedzi brak. I wtedy przypominam sobie te wszystkie opowieści o tym, że sztuczna inteligencja zaraz zabierze ludziom pracę. Na razie jest jej do tego jeszcze bardzo daleko. Jest tak wkurzająca i „nieogarnięta”, że głowa boli.
Kiedy człowiek dostaje zadanie i jest kompetentny, to wykonuje je i przynosi wynik, a nie pyta się co chwilę, co ma dalej robić.
Więc na ten moment nie martwiłabym się jeszcze o ludzkość.



Komentarze