Jaki kryzys męskości?
.......nie ma żadnego „kryzysu męskości”. Jest za to coś zupełnie przeciwnego i bardzo pozytywnego. Mężczyźni zaczynają się uzdrawiać — z pokoleniowych wzorców, które przez lata odbierały im prawo do emocji, słabości i bycia po prostu człowiekiem. To powrót mężczyzny do człowieczeństwa.
Mężczyźni zaczynają odkrywać i poznawać siebie. Mężczyzna to taki sam człowiek jak kobieta, którego natura wyposażyła w identyczne emocje, uczucia, potrzeby i problemy emocjonalne. .
A na ten komentarz:
"To nie "kryzys męskości", to "piekło mężczyzn". Średnio 12 mężczyzn dziennie się zabija. Negowanie tego jako poważnego problemu lub nazywanie "odkrywaniem siebie" to albo nieświadomość albo okrucieństwo"
odpowiem tak:
"Piekło to było wtedy, kiedy mężczyzna nie miał przyzwolenia na kryzys, słabość, proszenie o wsparcie i pomoc. Miał cierpieć w ciszy i „radzić sobie sam”.Dziś uczy się mężczyzn, żeby mówili głośno o swoim bólu, szukali wsparcia i nie zostawali sami z problemem. To nie negowanie problemu, tylko próba jego rozwiązania. A nazywanie tego „odkrywaniem siebie” nie oznacza bagatelizowania cierpienia."

Komentarze