Siła to równowaga, a nie skrajności.
Samo działanie nie zawsze jest siłą. Tak samo jak samo zatrzymywanie się nie zawsze jest siłą. Można działać kompulsywnie, uciekając od siebie, ale można też zatrzymać się i ugrzęznąć w bezruchu, lęku czy analizowaniu. Prawdziwą siłą wydaje mi się umiejętność przechodzenia między jednym a drugim. Działać, gdy trzeba działać. Zatrzymać się, gdy trzeba się zatrzymać. Nie dlatego, że wymaga tego kalendarz, ale dlatego, że wymaga tego życie.
Siłą nie jest ani samo działanie, ani samo zatrzymanie się, ale umiejętność zachowania równowagi między nimi. Wiedzieć, kiedy iść naprzód, a kiedy na chwilę usiąść i posłuchać siebie.
Równowaga zamiast stawiania działania i zatrzymania po przeciwnych stronach.
Bo życie rzadko jest „albo–albo”. Najczęściej jest "i–i".


Komentarze