Nie masz dzieci, to jesteś ostatnią osobą, żeby się wypowiadać, czego potrzebują dzieci

   


Naprawdę? To stwierdzenie wciąż pojawia się w dyskusjach, jakby jedynym dowodem zrozumienia dzieci było posiadanie własnych. Tymczasem każdy z nas był kiedyś dzieckiem. Każdy pamięta, czego potrzebował, a czego mu brakowało – jakie wsparcie, bliskość i atmosferę domu chciałby mieć, a co otrzymał.

Mój największy autorytet w temacie dzieci od ponad 30 lat to ś.p. Maria Rita Parsi, włoska psychopedagog i autorka wielu książek (więcej o nie) sama dzieci nie miała, ale je doskonale rozumiała i wiedziała czego potrzebują, ponieważ całe życie poświęciła słuchaniu dzieci i zrozumieniu ich potrzeb, które często pozostają niezaspokojone.

Oto, co mówiła o powodach, dla których nie została matką:

"Nie miałam dzieci, ponieważ zrozumiałam, co znaczy się urodzić. Nikt mnie nie pytał, czy chcę przyjść na świat, i choć z wielu względów było to bardzo interesujące, z innych było obrzydliwe. Nie uważam życia za dar, lecz za zobowiązanie. To ogromne szczęście, jeśli trafi się dobrze, ale ogromne nieszczęście, jeśli trafi się źle."

To trafne przypomnienie, że prawdziwe zrozumienie dzieci nie zależy od tego, czy je posiadamy, ale od naszej zdolności do samoświadomości, poznania siebie, empatii, uważności i wrażliwości na świat dzieci.

Komentarze

Popularne posty