Czy dzieci w rękach kobiet są bezpieczne
Warto zacząć od rzeczy, o których rzadko się mówi:sprawcami przemocy wobec dzieci są także kobiety. Matki mogą być sprawczyniami przemocy fizycznej, psychicznej i zaniedbania
Babcie, nianie, opiekunki w żłobkach i przedszkolach - czytaj - również pojawiają się w statystykach i badaniach.
Przemoc wobec dzieci zdarza się także w środowisku szkolnym, w tym ze strony nauczycielek
część przypadków nigdy nie trafia do oficjalnych statystyk
A jednak w świadomości społecznej nadal dominuje uproszczenie: kobieta = bezpieczeństwo, opieka, brak przemocy.
To założenie ma realne konsekwencje — wpływa na to, kogo podejrzewamy, komu wierzymy i jak reagujemy.
Najbardziej niewygodna prawda?
- dzieci krzywdzone przez kobiety są często mniej wiarygodne
- ich doświadczenia częściej są bagatelizowane
- system ochrony dziecka nie zawsze widzi to, co nie pasuje do stereotypu
Bo „matka by nie skrzywdziła”.
Bo „kobieta jest opiekuńcza”.
Bo „to musi być nieporozumienie”.
I właśnie przez to niektóre dzieci pozostają bez pomocy i nie trafiają do statystyk policyjnych — co z kolei zniekształca obraz przemocy i prowadzi do uproszczonych wniosków, że jej głównymi ofiarami są kobiety.
Nie chodzi o oskarżanie kobiet. Chodzi o prawdę.
Przemoc wobec dzieci nie ma płci.
Ale nasze wyobrażenia — już tak.
I dopóki będziemy je chronić bardziej niż dzieci, dopóty nic się nie zmieni.
A tak o kobietach pisze w swojej książce "Kompleks Medei" Rita El Khayat - antropolog, psychoanalityk i autor książek zauważyłam, że bardzo wyraźne ślady archaicznego matriarchatu istnieją we wszystkich społeczeństwach, przynajmniej w tych monoteistycznych. czytaj czytaj
Michele Elliott była brytyjską psycholożką, badaczką i działaczką na rzecz ochrony dzieci przed przemocą tak mówi o kobietach - czytaj


Komentarze